Wszechobecne reklamy

Inspirując się artykułem zamieszczonym na www.futurea.pl/payroll/ pozwalam sobie na poniższy tekst.

bilbordMówi się, że reklama jest dźwignią handlu i chyba faktycznie jest w tym powiedzeniu bardzo dużo racji. Oczywiście większość z nas będzie deklarować swoją odporność na wszelkie przejawy marketingu, lecz tak naprawdę są to przechwałki niemające potwierdzenia w rzeczywistości. Z reguły kupujemy rzeczy markowe, a nawet jeśli nie, uważamy je za lepsze od produktów konkurencji. Taki schemat myślowy wytworzyła w nas szeroko pojęta reklama. Marketing wkrada się w coraz to nowe miejsca. Z każdej strony atakują nas różnego rodzaju billboardy, plakaty, stojaki reklamowe, czy najbardziej chyba w tym kontekście denerwujące ulotki.

W ostatnim czasie największą ofensywę reklamową przyjęły instytucje finansowe. Pożyczki, kredyty, fundusze, karty – tak naprawdę gdzie się nie obrócimy, ktoś zachęca nas do skorzystania z ofert tego typu. Banki prześcigają się w coraz korzystniejszych propozycjach, lecz tak naprawdę mało jest produktów finansowych, które byłyby naprawdę godne polecenia. Oczywiście mało kto jest w stanie kupić mieszkanie bez kredytu hipotecznego, ale tutaj wybieramy z reguły mniejsze zło – ofertę najmniej niekorzystną. Karty kredytowe oczywiście się przydają, ale za korzystanie z nich trzeba z reguły płacić. Być może jedynym produktem finansowym godnym polecenia jest fundusz inwestycyjny. Coraz głośniej mówi się przecież o tym, że emerytury młodych obecnie ludzi będą w przyszłości śmiesznie małe. To zatem nie ulega wątpliwości – warto odkładać pieniądze na własną rękę. Jako że jednak samemu trudno się zmobilizować, fundusz inwestycyjny może być doskonałym rozwiązaniem.